krf/bsz 2011-01-05

Cyberprzemoc atakuje coraz młodszych

Naukowcy alarmują, że liczba przypadków cyberprzemocy wśród najmłodszych wzrasta. Z badań wynika, że około 60 procent dzieci doświadczyło nieprzyjemności w internecie lub przez telefon komórkowy - informuje University of Stavanger.

Dwukrotnie częściej niż chłopcy narażone na tego rodzaju przemoc są dziewczęta. Naukowcy szacują, że najwięcej, bo aż 39,7 procent, "szkodliwych" informacji pojawia się na najpopularniejszym portalu społecznościowym, Facebooku.

Media społecznościowe w ostatnich latach, pomimo wielu zalet, stały się kolejnym narzędziem wirtualnej przemocy. Wraz z telefonem komórkowym i komunikatorami internetowymi stanowią one główny kanał tego rodzaju agresji. Rozwój technologii przyczynił się również do obniżenia progu wieku osób stosujących i narażonych na wirtualne niebezpieczeństwa.

"Gdy koledzy siadają razem, wysłanie obraźliwej, anonimowej wiadomości, może im się wydawać łatwe i niezobowiązujące" - twierdzi Tove Flack, badaczka z University of Stavanger, posiadająca bogate doświadczenie w walce z przemocą.

"Dorosłym może być szczególnie trudno odkryć tradycyjne przejawy znęcania się, nie mówiąc już o wirtualnych. Media cyfrowe tworzą nowe i trudne wyzwania. Istotny jest brak jakiejkolwiek tolerancji dla cyberprzemocy, w takim samym stopniu jak nie powinno tolerować się wszelkich przejawów przemocy" - podkreśla Flack.

Dzieci i młodzież, będący agresorami, są często nieświadomi tego, jak silnie takie wiadomości mogą oddziaływać na odbiorcę. Nie zdają sobie sprawy z tego, że publikowane przez nich informacje mogą zostać wytropione. Nie wiedzą również, że mogliby ponieść odpowiedzialność za publikowane treści.

Flack uważa, że szkoły powinny podjąć kroki w celu przejęcia kontroli nad takimi zdarzeniami. Sama współtworzy specjalny program, który udziela placówkom porad dotyczących tego, jak zapobiegać, wykrywać i rozwiązywać tego rodzaju problemy. Twierdzi, że najważniejszy jest całkowity brak tolerancji wobec przemocy.

Naukowcy podkreślają, że przede wszystkim w walkę przeciw cyberprzemocy powinni włączyć się rodzice. Na początek powinni obserwować i uczyć się logiki cyfrowego świata. Mogłoby to utrudnić dzieciom posiadanie sekretnego, cyfrowego życia.

Rodzice często są nieświadomi, że ich pociechy doświadczają tego rodzaju przemocy. Gdyby wiedzieli, na jakie niebezpieczeństwa napotykają ich dzieci, być może wyrzuciliby komputer z domu. Naukowcy nie proponują jednak tak desperackiego posunięcia. Twierdzą natomiast, że rodzice mogliby wiele osiągnąć poprzez częstsze kontakty z dziećmi. Jednym ze sposobów kontroli mogłoby być umieszczenie komputera w centralnym pokoju w domu.

"Powinniśmy ustalić limity na korzystanie z telefonów i komputerów. Technologia jednak nie jest czymś, czego powinniśmy się bać. Jako rodzic możesz zostać przyjacielem swoich dzieci na Facebooku, nawet jeśli one nie uważają tego za fajne" - powiedział Arne Olav Nygard z University of Stavanger.



krf/bsz
Na podstawie: naukawpolsce.pap.pl

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Treść opini 
Popis 

Pozostałe artykuły z tej kategorii